Endurance Maj 2015

W dniu wczorajszym(22.05.2015) odbyły się chyba najbardziej wyczekiwane zawody na naszym torze, czyli Endurance. Rywalizacja pomiędzy różnymi drużynami przyciąga na naszą halę naprawdę spore grono zainteresowanych mimo wczesnej, piątkowej pory.

Do rywalizacji stawiło się dziesięć zespołów. Bardzo mocna stawka, w której głównym znakiem zapytania była ekipa Wyścig po Nadzieje, udowodniła, że wyścigi mogą być niezwykle emocjonujące. Po dokładnie 4 godzinach i 13 minutach poznaliśmy najlepszy team…ale o tym za chwilę. Zacznijmy od początku.

KWALIFIKACJE

Oczywiście przed każdym wyścigiem muszą dobyć się kwalifikacje. Jazda na jedno pomiarowe okrążenie, wyłącznie jednego zawodnika wytypowanego przez zespół sprawia, że przy choćby minimalnym błędzie można stracić sporo pozycji już na samym starcie. Jako pierwszy do tego zadania ruszył zespół Ondurąs(gospodarze), który bardzo długo utrzymywał się na prowadzeniu. Naszych zawodników zdołały wyprzedzić jednak trzy zespoły. W pierwszej kolejności był to Powerkart, następnie MG Racing Team a na końcu Seba Racing Team. Wyniki kwalifikacji były następujące:

1. MG Racing Team: 26,035s
2. Powerkart : 26,385s
3. Seba Racing Team: 26,425s
4. Ondurąs: 26,484s
5. Kinder Niespodzianka: 26,611s
6. Słabeluszki: 26,709s
7. Mikla-Foto: 26,937s
8. Łódź Team: 26,988s
9. No Name: 27,347s
10. Wyścig po Nadzieje: 28,543s

SZYBKA DOMINACJA

Do pierwszego przejazdu, wszystkie zespoły wystawiły swoich najmocniejszych reprezentantów, co zapowiadało nam nie lada emocje. Tak też było. Start odbył się prawidłowo i już po chwili oglądaliśmy małe zmiany pozycji. Dość szybko, aczkolwiek cierpliwie, do przodu zaczął przebijać się No Name, który ku zdziwieniu wszystkich całkowicie zawalił kwalifikacje. Na drugą pozycję znakomicie wysunęli się podopieczni Sebastiana Piwowarskiego, czyli zespół Seba Racing Team, natomiast gospodarze zawodów, musieli uznać wyższość Kinder Niespodzianki, a następnie właśnie No Name rozpoczynając zaciętą rywalizację o pozycję ze Słabeluszkami. Na całym zamieszaniu najmniej ucierpiał zespół liderujący, MG Racing Team, którego przodującym zawodnikiem był Michał Grzyb. Wykorzystując zamieszanie za swoimi plecami Grzyb skutecznie oddalał się od stawki, by po chwili rozpocząć dublowanie rywali znajdujących się nie niższych pozycjach.

RYWALIZACJA NA POWAŻNIE

Po około 40 minutach, sytuacja na torze była dość spokojna. Małe przepychanki, spowodowane głównie dublowaniem rywali nie przeszkadzały w skuteczniej jeździe. Znaczna przewaga MGRT wydawała się nie do nadrobienia, jednak jak później się okazało…wszystko w tego typu zawodach jest możliwe. Po godzinie rywalizacji na drugą lokatę wskoczyła ekipa No Name, których jazda była rewelacyjna(od miejsca 9 do 2!). W tym też okresie rozpoczęła się zażarta walka w środku stawki. Kinder Niespodzianka próbowała dogonić Seba Racing Team. Mając dwa okrążenia przewagi nad Powerkartem i Ondurąs, wydawało się, że ich pozycja nie jest zagrożona. Ondurąs walczył wciąż ze Słabeluszkami, którzy mocno naciskali zamieniając się z tym zespołem pozycjami co parę okrążeń. Po kolejnej zmianie, Ondurąs otrzymał minimalnie odstający gokart od reszty…i się zaczęło. Początkowo wszystko przebiegało standardowo. Mało przepychanek, mało walki o pozycję, jakby każdy zespół zrobił sobie na tyle miejsca na torze, że rywalizacja nie była konieczna. Wtedy właśnie zawodnik Ondurąs na plecach miał kierowcę Kinder Niespodzianki, z którym nawiązał walkę przez niespełna 7 minut! Kółko w kółko, zakręt w zakręt toczyła się zażarta walka o pozycję, której Ondurąsi nie chcieli oddać. Był to przełomowy moment w zawodach, ponieważ Kinerki przestały walczyć o pozycję 3, a jak się później okazało, zaczęły rywalizować po miejsce 4. Zamieszanie oczywiście szybko wykorzystały czołowe teamy, oraz te, które traciły dystans do innych rywali. Sytuacja wyglądała tak, jakby na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa trzymając wszystkich zawodników za sobą. Dopiero błąd kierowcy Ondurąs przy dublowaniu jednego z rywali pozwolił na to, aby pozostałe 8 teamów! wyprzedziło ten zespół. Chwilę później rozpoczęły się zmiany, po których na tablicy ukazała się ta sama liczba okrążeń przy Kinder Niespodziance, Powerkart i Ondurąs, lecz przewaga tych dwóch wcześniej wymienionych ekip była praktycznie o całe okrążenie.

Znakomita rywalizacja toczyła się również jedno czy dwa okrążenia niżej! Tam bowiem zażarty bój toczyły również 3 zespoły. Łódź Team, Słabeluszki, które przegrały walkę z Ondurąs i Mikla-Foto. Warto zwrócić uwagę na ten ostatni zespół, który mimo druzgocącej porażki w poprzednich zawodach, te musi zaliczyć do bardzo udanych! Powoli z całej tej trójki na przód wysuwać zaczęli się zawodnicy z Łodzi, minimalnie wyprzedzając Słabeluszków, natomiast Mikla-Foto musieli uznać ich wyższość, dzielnie jadąc do samego końca.

OSTATNIE ROZSTRZYGNIĘCIA

Gdy emocji nie było juz widać ani w czołówce, ani pod koniec stawki, skupić się trzeba było na ciągłej rywalizacji o miejsce tuż za podium. W tej stawce, największą przewagę miał zespół Kinder Niespodzianka. Kolejno był Powerkart i Ondurąs. Gospodarze nie odpuszczali. Po jednej ze zmian, zawodnik Ondurąs był znacznie szybszy od tego, jadącego w barwach Powerkart. Widać było zmniejszający się dystans z okrążenia na okrążenie. Ciężka praca kierowcy Ondurąs wydawac by się mogło, lada moment zostanie nagrodzona skokiem na 5 lokatę. W pewnym momencie, gdy oba teamy dzieliła długość gokarta, w sytuację wmieszał się lider, MG Racing Team. Chwilę później Ondurąs i MGRT stali bokiem do kierunku jazdy, a szansa na awans odjechała dobre 200 metrów. Walka trwała jednak dalej. Napotkane przeszkody po drodze w postaci dublowanych zespołów sprawiły, że Powerkart ponownie za plecami miał Ondurąs. W momencie zmian zawodników, kierowca Powerkart otrzymał uderzenie w bok, które zwolniło go na tyle, aby stracić pozycję na rzecz Ondurąs!

Tak więc rozpoczęła się kolejna z rywalizacji na Endurance. Gospodarze rozpoczęli pościg za Kinder Niespodzianką, mając cały czas za plecami Powerkart. Wszystko było na tyle interesujące, że każdy zawodnik z tych trzech zespołów nieprzerwanie wpatrywał się w tor. Po chwilowych problemach Kinderów okazało się, że tuż za nimi jest zawodnik Ondurąs, który trzymał się ich bardzo blisko. W miedzy czasie Powerkart po raz kolejny stracił czas na przepychankach co dało trochę odetchnąć zespołom z nimi walczącym. Po kilku okrążeniach Ondurąs udało się wypchnąć zgodnie z przepisami zawodnika Kinder Niespodzianka i wskoczyć ponownie(start z 4 miejsca) na 4 pozycję.

W końcówce problemy ze sowim gokartem miał zespół Mikla-Foto. To nie zmieniło ich pozycji w stawce dzięki. Pozostałe zespoły nie zamieniały się już miejscami, więc pozostało nam wyczekiwać szachownicy. Tym samym wyścig się zakończył a drużyny zajeły następujące pozycje:

1. MG Racing Team
2. No Name
3. Seba Racing Team
4. Ondurąs
5. Kinder Niespodzianka
6. Powerkart
7. Łódź
8. Słabeluszki
9. Mikla-Foto
10. Wyścig po Nadzieje